Tagi

, ,

„Z mgły zrodzony” Brandona Sandersona. No dobrze. Od czego zacząć? Nie wiem co powiedzieć o tej pozycji. Jest to dzieło, nad którym autor niewątpliwie siedział, główkował, kombinował, projektował, tworzył, przelewał wyobraźnię na papier. Świat skreślony to ponury świat. Stare, sięgające tysiąca lat układy, niewolnicy wykorzystywani przez panów, tajemnicze moce niektórych wybranych osób, mrożące krew w żyłach postacie kontrolujące nastroje ludzkie, wszędobylski padający z nieba popiół, trawa i liście brązowe, słońce zaćmione i wciąż koloru czerwonego, jedyny Pan królestwa i wszystkich poddanych mieniący się Ostatnim Imperatorem. Świat ponury, prawda?

z-mgly-zrodzony_audiobookmania

Ocena: 7/10

autor: Brandon Sanderson

lektor: Marcin Popczyński

wydawnictwo: Biblioteka Akustyczna

czas trwania: 24:15min

 

Dlaczego ten audiobook trochę mi to przypomina „Achaję” Ziemiańskiego (choć jest tu zdecydowanie mniej przeklinania)? Gdyż czytając opinie na audiotece pod tą pozycją, aż 90% wpisów to zachwyty zachęcające i polecające (marketingowa akcja?). Podobnie było z Achają. Nieliczne głosy narzekały na wykreowany świat, niektóre narzekały na lektorkę. Mieliśmy z Głosem (z Papierofon.pl) odmienne zdania o Achaji i podejrzewam, że tu też byśmy się różnili. Otóż: wiele głosów „za” i na „tak” dla lektora „Z mgły zrodzonego” jest dla mnie niezrozumiałych. Te osoby chyba słuchały na podkręconej prędkości x2 w apce Audioteki. Przepraszam jeśli kogoś obrażę, ale trzeba być dojrzałości około gimnazjalnej by cieszyć ucho finezyjnym akcentowaniem zdań na ostatni wyraz w wypowiedziach spiskującej szajki głównych postaci.

A może inaczej. Mam i drugą myśl. Takie akcentowanie i finezyjne podkreślanie osobowości postaci skojarzyło mi się z przygodami XIX-wiecznych bohaterów ery Viktoriańskiej, albo takich „Trzech panów w łódce (nie licząc psa)”., albo jeszcze inaczej…. chociaż…. niee. Już się nie będę pastwił.

Brandon-Sanderson-audiobookmania

Brandon Sanderson

Słuchałem tego audiobooka zmuszając się i męcząc do 15-go pliku ze 140. Potem coś się zmieniło. Zacząłem rozumieć o co tam chodzi. I to chyba mój problem z nowymi światami wieloczęściowymi – muszę wejść w nowy klimat, a to mi zajmuje czas by ogarnąć co i jak.

Reasumując. Inspirujący świat. Płaskie lub dwupłaszczyznowe postacie. Intrygująca i tajemnicza postać negatywna. Ciekawe zakończenie. Akcja zmierzająca do rozwiązania – bez zaskoczeń i fajerwerków. Dialogi iście z sagi „Zmierzch”. Wątek miłosny był intrygujący dopóki nie nastąpiła finałowa scena. Brak przekleństw – fabuła jakby ułagodzona i zagłaskana. Jak na rewolucjonistów brakuje im ikry i drapieżności. Nawet morderstwa i intrygi są złagodzone. Pewnie z innym lektorem powieść by zyskała – audiobook byłby do uratowania, a tak… Nie chcę mówić źle o Panu Popczyńskim, bo pamiętam go z „Głowy Minotaura” Marka Krajewskiego – tam był rewelacyjny.

popczynski_marcin_audiobookmania

Marcin Popczyński

Eech, żona mnie zjedzie za tę opinię – jej się ta książką podobała nieziemsko.

Polecam byś się sam/a słuchaczu/słuchaczko przekonał/a czy warto.

 

Audiobookowy mol.

Reklamy