Tagi

, , , , , , ,

Liczyłem na kawałek dobrze opowiedzianej historii o dojrzewaniu dziewczyny na przedmieściach Ontario w USA. O czasach szkoły, studiów. No cóż. Opis na odwrocie opakowania zdał egzamin – nabyłem audiobooka w postaci płyty CD i….. żałuję wydanych pieniędzy.

Za kogo ty sie uwazasz-audio-audiobookmania

ocena: 4/10

autor: Alice Munro

lektor: Anna Gajewska

wydawnictwo: Biblioteka Akustyczna

czas trwania: 8:27 min

Całość została zaprezentowana czytelnikowi w postaci dziesięciu opowiadań. Bardziej lub mniej powiązanych ze sobą osobą głównej bohaterki i osób z jej otoczenia w danych momencie życia.

Tak więc, mamy Rose, dziewczynę, która pochodząc z raczej niezamożnej rodziny z nieczułym ojcem i apodyktyczną macochą stara się żyć inaczej, lepiej, bardziej. Cóż nie wychodzi jej to i przez płynące lata prócz chwilowych złudnych momentów szczęścia doświadcza porażek i niespełnienia.

O szkole są może ze dwa opowiadania. O studiach nie wspomnę. Praca zawodowa to raczej tło do przeważających w tej audioksiążce opisów wystroju wnętrz wszelakich: domowej kuchni, przedsionka w domu, salonu bogatych znajomych, korytarza w szkole czy szkolnej łazienki.

Detale i szczegóły opisywane z pietyzmem nie wzbudziły we mnie pragnienia radosnego oczekiwania na ciąg dalszy. Gdyż-ponieważ ciągu dalszego nie ma.

Brak puenty. Brak akcji, która się rozwija czy zaskakuje słuchacza. Po prostu opowieść z danego momentu życia i nie ma znaczenia czy wysłuchałeś wcześniejsze opowiadania-rozdziały. Na końcu zaś całkowite rozczarowanie. Po prostu koniec. Ot tak. Koniec wyskoczył na mnie zza rogu, jak zamyślony przechodzień.

Ten audiobook to epizody z życia kobiety, która nawet nie wiem czy kocha własną córkę. Małżeństwo zawarła z rozsądku czy obawy przed brakiem męża – nie wiem. Kochanków miała z nadziei, że któryś ją pokocha i zostawiwszy żonę spędzi z nią resztę życia czy może przelotny romans jej wystarczał?

Otóż nie wiem, gdyż szczegóły kolejnych związków autorka opisywała pobieżnie skupiając się na emocjach.

Pewnie kobietom ten audiobook podejdzie do gustu. Niestety, nie mi.

Anna_gajewska

Co do lektorki… no cóż już raz miałem wpadkę z jej udziałem, a mianowicie „Lato przed zmierzchem”. Widocznie niczego się nie nauczyłem, a szkoda.

Nie wiem czy będzie „do trzech razy sztuka”.

 

 

 

 

Pozdrawiam,

Audiobookowy mol.

Reklamy